15 lipca 2010

Filcowa sowa

Szybko, krótko i na temat, bo skwar niesamowity. Pierwsze koty za płoty:) Dosłownie dziś wyśniona sowa została powołana do życia. Trochę krzywa i "niedorobiona", ale dziecię pieje z zachwytu:) To chyba początek nowej, zoologicznej przygody z filcem :D:D:D:D


Ściskam *

5 komentarzy:

  1. Ależ cuuudna!
    Słodziak przeogromny :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Super sówka!! Rozbroiła mnie jej kokardka na głowie :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. hahah jaka slodka :D:D a jakie ma oczyska :D:D

    OdpowiedzUsuń
  4. taka trochę z tremą :p
    ale cudniasta!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails