4 listopada 2010

Gdzie by tu..?!

 Czyli chyba za mało mam problemów, żeby myśleć o takich pierdołach;) W ramach prezentu urodzinowo-światecznego wybieram się w odwiedziny do pana M., który śmignie mi tatusa :D A ponieważ to taka moja mała  mania warto było uwiecznić ją w zbzikowanym albumie. Wpis niby nowy, ale taki sam jak poprzednie, więc rewelacji nie ma :P



Ps. Coraz lepiej czuję się w "bezzdjęciowych" klimatach:)
Muuuuuuuah;* 

7 komentarzy:

  1. aaa zazdroszcze odwagi:)wpis bardzo bardzo
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pomysl na wpis!Za troche dojdzie i zdjecie na pewno:)
    Pozdrawiam i rowniez odwagi gratuluje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny wpis!!!
    Fantastyczne kolory :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam Twoje prace, dlatego zapraszam po wyróżnienie do mnie http://dziescilat.blogspot.com/2010/11/dziekuje.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne bez zdjęciowe wpisy :-) Taki optymizm na odległość czuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obejrzałam Twojego bloga i zachwyciłam się Twoimi pracami, zwłaszcza albumami, są takie bałaganiarskie a przy tym świetnie skomponowane - cuda

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki kochane;* Lady mam nadzieję, że jak mi już wena powróci to będziesz zaglądała do mnie częściej :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails